Niezwykle subtelna i nieśpieszna opowieść o stracie, pamięci i relacji z matką. Punktem wyjścia jest porządkowanie mieszkania po jej śmierci. Bohater, który jest również narratorem dochodzi do momentu porządkowania biblioteczki i tutaj zastaje go czytelnik. Książka szybko okazuje się czymś znacznie więcej niż zapisem żałoby. To zbiór wspomnień i refleksji, w których zwyczajne przedmioty stają się nośnikami emocji, historii i wspomnień, które zostają nam po odejściu bliskich.
,,Biblioteki są zapisami naszych czytelniczych porażek. Jak mało w nich książek, które naprawdę nam się podobały. Jeszcze mniej takich, które podobają się nam przy kolejnej lekturze. Większość to pamiątki po ludziach, którymi chcieliśmy być. Których udawaliśmy. Których braliśmy za siebie.,,
To lektura, która skłania do zastanowienia się nad własnymi wspomnieniami i rzeczami, którym przypisujemy szczególną wartość. Autor pokazuje, że niektórych przedmiotów nie zachowujemy ze względu na ich użyteczność, lecz dlatego, że przechowują fragment czyjegoś życia lub naszej własnej historii.
Wydawnictwo: Karakter
Ilość stron: 184
Czas czytania według portalu LubimyCzytać: 3 godz. 4 min.
