„Ukochane równanie profesora”
Yoko Ogawa

Główny bohater, genialny matematyk w wyniku wypadku zapada na niepowtarzalną chorobę. Pamięta tylko ostatnie osiemdziesiąt minut i życie, którym żył przed wypadkiem. Ponieważ stało się to bardzo dawno temu to niewiele korzysta z pamięci, która została mu z młodzieńczych lat. Żyje w małym domku na posesji swojego nieżyjącego już brata, a jedyną bliską osobą jest jego bratowa. Natomiast kobieta nie chce mieć zbyt wiele wspólnego ze swoim szwagrem. Oczywiście przyznaje się do niego, toleruje jego zachowania, akceptuje chorobą ale jej zaangażowanie ogranicza się do zatrudniania opiekunek. Opiekunki zmieniają się dość szybko, nie jest bowiem łatwo wytrzymać powtarzających się pytań profesora. Matematyk z racji swoich dziwactw żyje tylko matematyką. Nie interesuje go imię czy wykształcenie otaczających go ludzi. Dla niego ważne są tylko cyfry; jaki numer buta nosi pomoc domowa, jaka jest jej ulubiona cyfra i z jakich liczb składa się jej numer telefonu.

Najnowsza opiekunka i jej syn zwany Pierwiastkiem zdają się nie mieć większych problemów z przyjęciem sytuacji, w jakiej znajduje się profesor. Bardzo szybko wchodzą w zasady panujące w jego domu. Darzą go szczerą sympatią i chcą budować dla niego dobrą, bezpieczną codzienność pomimo świadomości, że po osiemdziesięciu minutach główny zainteresowany i tak nie będzie pamiętał okazanego mu szacunku i poświęconego mu czasu.

"Nie wiemy -  było kierunkowskazem do odkrycia nowej prawdy, a nie wstydliwym przyznaniem się do niewiedzy."

Krótka, prosta i chwytająca za serce książeczka o przyjaźni i poświęceniu. Mam wrażenie, że w literaturze japońskiej pomimo mocnego przekazu książki czyta się lekko, tutaj również tak było. 

-

Autor: Yōko Ogawa
Wdawnictwo: Tajfuny

Ilość stron: 192
Czas czytania według portalu LubimyCzytać: 3 godz. 12 min,