„Tango”
Sławomir Mrożek

Pierwszy dramat w moim życiu, całkiem na serio.
Odkładałam, potem chciałam ale nie sprzyjały temu okoliczności. Innym razem szukałam towarzysza do wspólnego potem omawiania. Udało się w końcu i po latach przekładania na potem przeczytałam Tango.

Rozbawił mnie Mrożek tym Tangiem, muszę przyznać. Chociaż zapewne powinnam czytać z zadumą i poczuć dramat głównego bohatera to jednak nie, no nie.

W domu Eleonory i Stomila zapanowała anarchia. Wszystkie dotychczasowe normy zostały porzucone, tradycje porzucone, a jedyną zasadą jest brak zasad. Ich syn Artur nie potrafi przejść nas tym do porządku dziennego i ostatecznie wybucha całą swoją niezgodą. Niezgodą na wszechobecny bałagan w zachowaniu, umyśle i domu rodziców. 

"- Ja chcę być lekarzem.
- Taki wstyd w rodzinie! A ja marzyłam, że będzie artystą. Kiedy nosiłam go jeszcze w łonie, biegałam po lesie nago, śpiewając Bacha. Wszystko na nic.
- Widocznie mama fałszowała."

Lament nad upadającymi moralami starszego pokolenia. Brak możliwości bunotwania się bo i nie ma już przed czym. Niemożliwość wprowadzenia zasad i norm. Konflikt pokoleniowy. Tematów wiele do rozważań i to aktualnych bez względu na czas i wiek czytelnika. Tymczasem ja w tym wszystkim czytałam z uśmiechem od ucha do ucha. Uwielbiłam Artura i jego rozpacz, wyobraziłam sobie jego purpurową od zdenerwowania twarz, która jednakowo dawała mi radość. Uwielbiam postaci, które całym swoim ciałem demonstrują wyznawane wartości. Coś pięknego!

W teatrze byłam raz, dawno temu kiedy byłam jeszcze dzieckiem. Przestraszył mnie i do dziś boję się nawet na samą myśl pójścia tam ale już po kilku pierwszych stronach zapragnęłam zobaczyć tango na scenie. W tym celu odszukałam spektakl na yt. Fantastyczny akt pierwszy. Drugi zanudził. Trzeci znów zafascynował. Tego się po tej książce nie spodziewałam. Fenomenalna.

-

Autor: Sławomir Mrożek
Wydawnictwo: Noir sur Blanc
Ilość stron: 208
Czas czytania według portalu LubimyCzytać: 3 godz. 28 min

-

Telewizyjna wersja Tanga z Piotrem Adamczykiem w reżyserii Macieja Englerta to jedna z najwybitniejszych i najbardziej znanych adaptacji tego dramatu. Stanowi ona przeniesienie hitowego spektaklu, który premierę na scenie miał w 1997 roku w Warszawskim Teatrze Współczesnym.