„Szczęścia można
się nauczyć”

Ewa Woydyłło

Niezastąpiona w temacie szczęścia Ewa Woydyłło w kolejnej książce zachęca do odnalezienia radości życia i tak po prostu żeby lubić jednak bardziej niż nie lubić.

Książka, to dość luźna rozmowa pomiędzy Agnieszka Radomską i Ewą Woydyłło, podzielona na dwanaście rozdziałów, w których czytelnik znajdzie kierunkowskazy jak czuć się dobrze w swoim ciele, w swojej głowie, w życiu rodzinnym i wśród obcych. 

,,Bardzo ważne jest, by skupiać się nie na tym, czego się nie ma, lecz na tym, co się ma. Tego trzeba się nauczyć.,,

To jeden  z tych poradników, który należy przeczytać w odpowiednim momencie. Czytany nie w porę wyda się zbyt banalny, zbyt lekko napisany, można odnieść wrażenie, że niczego odkrywczego się w tej książce nie znajdzie. Nie twierdzę też, że jest ona lekiem na depresję czy lęk - absolutnie nie, natomiast na jesienne, nostalgiczne dni towarzystwo dwóch wspaniałych kobiet jest zdecydowanie bardzo na miejscu. Traumatyczne przeżycia, trudne sprawy i problemy należy bezsprzecznie rozwiązywać u specjalistów ale jeśli mamy chwilowy spadek energii, niewielki dół lub po prostu chcemy się zatrzymać by docenić codzienność i przypomnieć sobie jak ważne jest szczęście to ta książka fantastycznie się do tego nadaje.

Podoba mi się to podejście do życia i lekkość przekazywanej wiedzy. Czytanie książek i słuchanie wywiadów z Woydyłło niesie ze sobą nie tylko wiedzę ale i spokój. Aura, którą roztacza w ogół siebie daje spokój i namacalne poczucie, że naprawdę wszystko będzie dobrze. Jest to kobieta, która pewnego dnia zaczęła się uśmiechać i już nigdy nie przestała, jest przekonana że świat i każdy człowiek jest dobry, należy tylko to dobro wydobyć. 

-

Autor: Ewa Woydyłło / Agnieszka Radomska
Wydawnictwo: Zwierciadło
Ilość stron: 224
Czas czytania według portalu LubimyCzytać: 3 godz. 4 min.