„Myszy i ludzie”
John Steinback

Historia dwójki przyjaciół, którzy w wyniku losowych zdarzeń są od siebie zależni. Lennie potrzebuje opiekuna ponieważ sam nie zawsze radzi sobie z rzeczywistością. Jest dobrym, pracowitym i silnym mężczyzną jednak o umyśle dziecka. Nie ma w sobie ani trochę zła natomiast brak kontroli nad emocjami staje się często źródłem niebezpieczeństwa. Drugi z przyjaciół Georg złożył przed laty obietnicę, że przyjmie rolę tego opiekuna. Natomiast myślę, że idą wspólnie przez życie nie tylko z powodu danego słowa, a również dlatego, że w samotności nikt nigdy nie odnalazł szczęścia. Razem spędzają dnie, razem pracują, a gdy trzeba uciekać też robią to razem i nierozłączni szukają pracy w miejscu, w którym nikt nie będzie zadawał zbyt wielu pytań.

"My mamy przyszłość. Mamy do kogo otworzyć gębę, mamy kogoś, kto się choć trochę nami przejmuje (...). Ja mam ciebie, a ty masz mnie."

Georg i Lennie potrzebują kawałka ziemi. Miejsca gdzie poczują się jak u siebie, skąd nikt ich nigdy nie wyrzuci, skąd nie będą musieli uciekać. Kiedy zdaje się, że już wszystko jest na najlepszej ku temu drodze dochodzi do tragedii, po której już nic nie będzie takie samo.

Bardzo mocno wybrzmiewa w książce obciążenie psychiczne jakie niesie ze sobą dane komuś słowo i odpowiedzialność za drugiego człowieka. Czasy, w których rasizm, niewolnictwo i bieda są na porządku dziennym trudno jest sobie radzić i planować przyszłość. Nie ułatwia tego fakt, że towarzysz raz jest oparciem, a raz kulą u nogi. Georg musi podjąć bardzo trudną, pewnie najtrudniejszą w swoim życiu decyzję i ma na to zaledwie kilka sekund.

Ponadczasowa historia o tym co dla człowieka najważniejsze. Co trzyma przy życiu i pozwala z nadzieją patrzeć w przyszłość. Marzenia. Cele. 

Opowieść prosta acz głęboka. Tragiczna chociaż wzruszająca. I bardzo, ale to bardzo potrzebna.


_

Autor: John Steinback
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Ilość stron: 120
Czas czytania według portalu LubimyCzytać: 2 godz.