Powiedzmy, że Piontek - Szczepan Twardoch

Swoją przygodę z książkami Szczepana Twardocha zaczęłam od książki Powiedzmy, że Piontek. Wybór był całkowicie przypadkowy. Nie sugerowany, nie proponowany, tak po prostu padło. Początek zapowiadał się bardzo fajnie, przyjemnie nawet. Mamy starszego, 73-letniego Pana, który przechodzi właśnie na górniczą emeryturę. Z powodu niedosytu życia postanawia wydać wszystkie zaoszczędzone pieniądze na spełnienie porzuconego w młodości marzenia. Ku ogromnemu zdziwieniu swojej żony od postanowienia do czynu mija zaledwie kilka godzin. Erwin, bo tak ma na imię bohater w mig staje się posiadaczem łodzi. Następnym punktem jest sklep i zaopatrzenie się w prowiant na kilka miesięcy. Gotowy wyrusza w podróż dookoła świata. Tak - dookoła świata. 

Chwilę później Autor przenosi czytelnika wiele lat wstecz w dolinę rzeki Auob, gdzie Piontek nie jest już wyruszającym na wodną przygodę starcem, a mężczyzną w wojskowym mundurze. Brzmi zadziwiająco? Niespodzianka? Toteż może zdziwi Was jeszcze bardziej fakt, że kiedy czytelnik przyzwyczai się do tej nieoczekiwanej zmiany to Autor znów szykuje przejście.

Książka dotyka życia - tego które chcemy mieć i tego którego nie chcemy ale w nim żyjemy. Pokazuje kawałek historii i przyszłości. Różne wersje naszych osobowości i drogi, które mogliśmy wybrać. Można też głównego bohatera odebrać jako człowieka, który cały czas nie wie kim chce być. Wykonuje codziennie powierzone mu dawno temu zadanie i sam nie wie czy to lubi czy po prostu się przyzwyczaił.

Przyznam szczerze, że książka nie była dla mnie łatwa. Sięgając po książkę nieznanego mi Autora nie wiem czego się spodziewać, jestem gotowa i otwarta na nowość ale tutaj odczułam totalne zdziwienie. Długo nie wiedziałam o czym naprawdę jest ta książka, a może tak miało być by zastanowić się nad nią dłużej niż zwykle.

_

 Autor: Szczepan Twardoch
Wydawnictwo: Literackie
Ilość stron: Powiedzmy że Piontek - 256
Czas czytania według portalu LubimyCzytać: 4 godz. 16 min.