Ten miesiąc przywitałam z wydawnictwem Skarpa Warszawska i to od razu na pełnej bo sięgnęłam nie po jedną, a o dwie książki. Zupełnie różne by z każdej strony poznać to nowe dla mnie wydawnictwo. Nie zawiodłam się oczywiście!
Pierwszą książką było Morderstwo w Mena House. Totalnie nie spodziewałam się niczego. Nie miałam żadnych przypuszczeń chociaż po tytule jasne było, że będę miała do czynienia z kryminałem.
Jane wraz z ciotką spędza wakacje w jednym z egipskich hoteli. Niedługo po przyjeździe dochodzi do morderstwa i to właśnie nasza bohaterka przypadkowo znajduje ciało nieżyjącej, młodej kobiety. Jane w obawie przed oskarżeniem, a może też ze zwykłej ciekawości postanawia na własną rękę odnaleźć sprawcę. Jest pewna, że zrobi to dokładniej i szybciej niż wykwalifikowani do tego ludzie, nie omijając przy tym żadnych szczegółów.
Historia rozgrywa się w roku 1926 co jednak nie ma absolutnie większego znaczenia. Ani wojna, ani polityka nie mają w tej książce znaczenia. Równie dobrze można osadzić treść w czasach aktualnych nie ujmując jej niczego. Zatem serdecznie polecam książkę nawet tym, którzy nie lubią cofać się w czasie.
Nie jestem ogromnym fanem kryminałów, chociaż lubię rozwiązywać zagadki. Ta książki była dla mnie idealna. Morderstwo było i owszem ale obyło się bez szczegółowych opisów ofiar i bez rozległego upływu krwi. Można było czytać ze spokojem, a rozwiązanie zagadki okazało się dla mnie świetną zabawą. Kilka razy zmieniałam podejrzanego, a ostatecznie i tak nie odgadłam. Autorka nieźle to wymyśliła.
Ciekawostka dla osób lubiących serie - w sierpniu ukaże się kolejny tom tej kryminalnej serii. Ja na pewno po niego sięgnę.
Autor: Erica Ruth Neubauer
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Ilość stron: 368
Czas czytania według portalu LubimyCzytać: 6 godz. 8 min.