Sąsiednie kolory - Jakub Małecki

Natłok myśli, przytłaczające analizy, tworzone w głowie bohatera wyobrażenia - trzymają w napięciu nie tylko samego Krystiana ale też nas, czytelników. Niedaleko, w tej samej miejscowości żyje Leokadia, uważana za szaloną. Połączenie tych dwóch żyć daje zastanawiającą i zaskakującą podróż w nieznane.


"Ważniejsze od prawdy jest to, co ludzie uważają za prawdę"

Rok 1926. Koło. Miejscowy stolarz Krystian Dzierba zarabia na życie produkując trumny. Zlecenia wraz z danymi zmarłych i przyczyną ich śmierci zapisuje w kajecie. Trumna na kobiety, która umarła z tęsknoty porusza go osobiście i zmienia jego dotychczasowe myślenie. W tej wielkopolskiej miejscowości mieszkają jeszcze inni, ważni w tej historii bohaterowie. Syn, który nie może porozumieć się z ojcem, szalona Leokadia, policjant strzeżący porządku, pełna życia Regina i inni. A pośród nich Diabeł z psem, któremu na imię Bóg.

"Ludzie głęboko przekonani, że świat siedzi przycupnięty na krawędzi krzesła i wyczekuje tylko ich cennego zdania"

Bardzo nostalgiczna, przepełniona smutkiem moim zdaniem bardziej niż inne książki Jakuba Małeckiego. Nie jest krzykliwa. Otoczona pewną aurą, która niepostrzeżenie coraz bardziej wciąga czytelnika. Trochę bajkowa choć słowa realizm magiczny pewnie byłoby bardziej na miejscu. Zachęcająca do spojrzenia na swoje życie z boku.

Autor: Jakub Małecki
Wydawnictwo: SQN
Ilość stron: 252
Czas czytania według portalu LubimyCzytać: 4 godz. 12 min.