„Być tak naprawdę”
Marianna Gierszewska

Jestem ogromną fanką treści jakie Marianna Gierszewska przekazuje w swoich social mediach. Była jedną z niewielu osób, której wskazówki pozwoliły mi odnaleźć prawdziwą siebie i po trzydziestu pięciu latach zacząć żyć naprawdę, w pełni. Nieśmiało krok po kroku zyskiwałam siłę by wyjść z lęków, które od dzieciństwa blokowały odczuwanie pełni szczęścia.

Oprócz zgłębiania treści rozwojowych, lubię również dowiadywać się, jak wygląda prywatne życie moich internetowych przewodników. Nie chodzi tu o zwykłą ciekawość ale daje mi to poczucie autentyczności przekazywanych słów. W przypadku Marianny dokładnie tak jest. Jej życie, dzieciństwo, rozwód rodziców, choroba i wielomiesięczny pobyt w szpitalu jeszcze bardziej wzmocnił mnie w przekonaniu, że to o czym mówi naprawdę ma sens i mówiąc prostym językiem - działa. To wszystko sprawiając, że przekazywana wiedza staje się dla mnie jeszcze bardziej inspirująca. 

Dlatego właśnie sięgnęłam po książkę Być tak naprawdę. To osobista historia Marianny. Nie do recenzowania bo to po prostu spisane życie, zatem nie podlega jakiejkolwiek ocenie. Jednak poniekąd można uznać ją za poradnik. Jest uzupełnieniem tego, o czym możemy posłuchać w podcastach. Pozwala wyciągnąć to, czego potrzebujemy, a przy okazji bliżej poznać silną, świadomą, aczkolwiek delikatną kobietę.


Autor: Mariana Gierszewska
Wydawnictwo: Otwarte
Ilość stron: 280
Czas czytania według portalu LubimyCzytać: 4 godz. 40 min.